Dorota Rabczewska

Dorota „Doda” Rabczewska oraz jej były mąż Emil S. usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej zarzuty w sprawie działania na szkodę wierzycieli spółki zajmującej się produkcją filmów. Rabczewska usłyszała jeden zarzut, a S. – 45 zarzutów.

 Dorota Rabczewska podejrzana jest o pomocnictwo do przestępstwa z artykułu 300 kodeksu karnego. Mówi on o udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli. W sprawę zamieszany jest również były mąż wokalistki, Emil S. Mężczyzna został już zatrzymany w Warszawie

Emilowi S. postawiono łącznie aż 45 zarzutów. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Rzeczniczka prokuratury informuje w TVP Info:

Dorota R.-S. usłyszała zarzut udzielenia pomocy do usunięcia zagrożonych zajęciem składników majątkowych spółki zajmującej się produkcją filmów poprzez utworzenie na terenie Malty nowej jednostki gospodarczej – spółki prawa maltańskiego. Z ustaleń śledztwa wynika, że do zawarcia wskazanej umowy spółki doszło 11 września 2019 r.

Dorota R.-S. przejęła wówczas funkcję dyrektora, jak również zasiadała w zarządzie spółki w zamiarze, aby Emil S. będący dłużnikiem udaremnił zaspokojenie wierzycieli. Po wykonaniu czynności z udziałem podejrzanej w dniu 29 listopada 2021 r. zastosowane zostały wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze – mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia mienia w łącznej wysokości około 8,5 mln na szkodę 44 pokrzywdzonych inwestorów, którzy finansowali produkcje filmowe – dodaje rzeczniczka prokuratury.

Doda uważa, że nie jest winna i tak skomentowała zarzuty na swoim Instagramie:

„Jako producent kreatywny, tworząc film od A do Z, wykonałam swój obowiązek, przynosząc gotowe dzieło. Ba! Nie byle jakie, bo bijące kinowe rekordy oglądalności 2021 r. Drugiego producenta, mojego eksmęża, zadaniem było przynieść na to budżet, dopiąć umowy z inwestorami i opłacić ekipę” – napisała piosenkarka.

„On dostał hita, ja same problemy. Emil z ponoć kilkudziesięcioma zarzutami został zatrzymany. Ja jako prezes spółki dostałam jeden zarzut i pewnie parę lat bronienia się w sądzie. Rozumiem. Za głupotę, naiwność i zaufanie się płaci. Brak świadomości nie zwalnia z odpowiedzialności. Byłam na to psychicznie przygotowana. Chcę pomóc inwestorom i ekipie odzyskać pieniądze, dlatego z syndykiem omawiam porozumienie od miesiąca. Dalej będę promować oraz dystrybuować ten wspaniały film, ale już SAMA! Nauczka na przyszłość: jesteś artystą? Twórz filmy, a nie spółki. Do tego pierwszego jak widać mam talent. PS. Nie musicie mi zasłaniać oczy w artykułach. Niczego się nie wstydzę, bo nie mam nic na sumieniu” – dodała Rabczewska.

źródło: RMF FM; Prokuratura ; Instagram – dodaqueen; Onet ; TVP Info

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here