fot. zdjęcie podglądowe Pixabay

Poznańscy policjanci zatrzymali serwisanta, który ukradł ponad 200 tysięcy złotych. Podczas naprawy jednego z bankomatów sprawca zabrał gotówkę, następnie zwolnił się z pracy i wyjechał z Poznania. Już dzień po zgłoszeniu – został zatrzymany przez poznańskich kryminalnych we Wrocławiu. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia.

Najwyższy środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego tymczasowego aresztowania otrzymał sprawca włamania do bankomatu i kradzieży sporej ilości gotówki.

Sprawa miała swój początek 28 października br. Tego dnia policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży ponad 200 tys. złotych z bankomatu. Jak się okazało, jeden z pracowników firmy ochronno-konwojowej, który naprawiał wadliwą maszynę, uszkodził jej zabezpieczenia i ukradł gotówkę o określonych nominałach. Następnego dnia zwolnił się z pracy i uciekł. Nie było możliwości nawiązania z nim żadnego kontaktu.

Po tej informacji funkcjonariusze natychmiast zaczęli go szukać. Trwały operacyjne ustalenia. Już kolejnego dnia kryminalni wpadli na jego trop. Okazało się, że sprawca wyjechał z Poznania, po drodze odwiedził stolicę, ale ostatecznie zatrzymał się we Wrocławiu.

To właśnie tam, w jednym z wynajętych mieszkań policjanci z Wydziału Kryminalnego z poznańskiej komendy we współpracy z policjantami z Komisariatu Policji Poznań – Wilda zatrzymali 38-latka.

W trakcie przeszukania policjanci odzyskali gotówkę w kwocie blisko 90 tys. złotych oraz zabezpieczyli pojazd marki Audi A5, który mężczyzna kupił za skradzione pieniądze.

38-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, a  za to przestępstwo grozi mu do 10 lat więzienia.

źródło: Policja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here