fot. zdjęcie podglądowe Pixabay

Przyszedł nieproszony na uroczystość i groził gościom przedmiotem przypominającym broń. Gdy został zatrzymany przez policjantów okazało się, że na sumieniu ma znacznie więcej. Dlatego usłyszał siedem zarzutów i teraz grozi mu nawet do 8 lat więzienia.

W minioną sobotę (02.09.21) policjanci z Komisariatu Policji Toruń Podgórz zostali wezwani do nietypowej interwencji. Około 16:00 zadzwonił jeden z uczestników imprezy zaręczynowej z prośbą o pomoc, gdyż poprzedni partner narzeczonej, grozi gościom uroczystości przedmiotem przypominającym broń. Mundurowi natychmiast ruszyli pod podany adres. Mężczyzna, wiedząc, że została wezwana policja, wsiadł do auta i uciekł.

Funkcjonariusze ruszyli więc w kierunku, w którym odjechał. Po krótkim pościgu zauważyli go, a ten na ich widok wyrzucił jakiś przedmiot. Mężczyzna został zatrzymany, a to czego usiłował sie pozbyć okazało się bronią gazową wraz z kilkoma nabojami, która zarejestrowana była w policyjnych systemach jako utracona pod koniec 2015 roku. Mężczyzna zaś nie posiadał na nią pozwolenia.

Jakby tego było mało 44-latek był pijany, miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Dodatkowo podczas przeszukania u niego w mieszkaniu policjanci znaleźli porcję amfetaminy.

Mężczyzna usłyszał łącznie siedem zarzutów. Odpowie za: naruszenie miru, groźby w stosunku do dwóch uczestników imprezy i zmuszanie ich tym samym do określonego zachowania, nielegalne posiadanie broni, amunicji oraz narkotyków, a także prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Dzisiaj (04.10.21) policjanci planują doprowadzić podejrzanego do toruńskiej prokuratury, gdzie zapadną decyzję co do dalszego jego losu. 44-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

źródło: policja.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here