Jarosław Ł. pseudonim Masa. Foto: PAP/Wojciech Pacewicz
Jarosław Ł. pseudonim Masa

Jarosławowi S. vel Ł. ps. „Masa” nie udało się dojść do porozumienia z lubelską prokuraturą. Negocjacje w sprawie wysokości wyroku zostały zakończone, a o jego wysokości zdecyduje sąd. Jeden ze śledczych w rozmowie z portalem TVP Info przekazał, że najbardziej znany w Polsce świadek koronny „zagrał va banque”.

Przypomnijmy, Masa jest podejrzany o popełnienie szeregu przestępstw. Prokurator zarzucił mu, że między 8 sierpnia a 30 września 2012 roku wyłudził za pomocą nierzetelnych dokumentów kredyty i pożyczki na łączną kwotę 668 515,51 zł w ośmiu bankach w Warszawie, Łodzi oraz innych miejscowościach na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego.

Miał on także wielokrotnie udzielać korzyści majątkowych w postaci środków anabolicznych oraz dwóch ton produktu grzewczego o wartości 1.479,10 zł Zbigniewowi G., pełniącemu funkcję Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Ponadto, zarzucono mu udzielenie korzyści majątkowej jednemu z urzędników, złożenie fałszywych zeznań, powoływanie się na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi, oraz dokonanie oszustwa na szkodę właściciela firmy budowlanej, na kwotę 160 tys. zł.

Za zarzucane przestępstwa Jarosławowi Ł. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Jego proces ruszył w Łodzi pod koniec lipca.

Jak podaje TVP Info, prokuratura była gotowa zgodzić się na wyrok czterech lat pozbawienia wolności. Natomiast obrońca „Masy” żądał co najwyżej 3 lat i 11 miesięcy więzienia. Mecenas Franciszek Piątkowski w rozmowie z portalem wspomniał, że -„Wyrok, przy którym obstawała prokuratura, oznaczałby powrót mojego klienta do zakładu karnego. A na to nie mogliśmy się zgodzić„.

Obrona twierdzi, że oskarżony współpracował z organami ścigania w trakcie trwania śledztwa. Prokuratura jest natomiast przekonana, że gangster nie był szczery oraz umniejszył swoją rolę w przestępstwach.

Mec. Piątkowski podkreśla jednak, że zeznania „Masy” w znacznym stopniu pomogły śledczym – „Jarosław Ł. ujawnił m.in. czyny i osoby, o których istnieniu prokuratura wcześniej nie wiedziała”.

Gangster liczy także na nadzwyczajne złagodzenie kary i zastosowanie przez sąd art. 60 Kodeksu karnego. Jak jednak przekazał śledczy, wyrok sądu może być wyższy niż ten, który proponowała prokuratura.

Źródło: pk.gov.pl / TVP Info

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here