Fot. nagranie z monitoringu, Facebook

W Krakowie taksówkarz okradł mężczyznę, który zasnął na chodniku. Całe zdarzenie zauważył operator miejskiego monitoringu.

Krakowska Straż Miejska zamieściła na Facebooku wpis przedstawiający całe wydarzenie”

„Tak już przywykłem, że jak widzę kogoś leżącego na ziemi, to zawsze włącza mi się czerwona lampka, że być może potrzebna jest pomoc i do momentu przyjazdu strażników za punkt honoru biorę sobie zdalną kontrolę sytuacji. Z doświadczenia wiem, że zanim patrol pojawi się na miejscu sporo może się jeszcze wydarzyć i tak właśnie było tym razem…” – tak opisywał poniedziałkowe zdarzenie nasz operator monitoringu.

Wszystko zaczęło się ok 5.20, gdy zauważył młodego mężczyznę na chodniku u zbiegu ul. Wielopole/Dietla. Po chwili w kadrze pojawił się inny mężczyzna, który podszedł do leżącego i wyjął z kieszeni jego spodni telefon. Szybko oddalił się w kierunku zaparkowanej nieopodal taksówki, wsiadł za kierownicę i odjechał w stronę centrum miasta.

Od tego momentu zrobiło się dynamicznie. Po stacji poszła informacja, że poszukiwany jest mężczyzna w takim, a takim aucie. Usłyszeli ją strażnicy jadący w kierunku Rynku Głównego. Mając opis poszukiwanej taksówki, dostrzegli ją przy placu św. Ducha. Dogonili ją, zajechali jej drogę, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę.

Sprawca wiedział w czym rzecz, bo bez zbędnej gadki oddał telefon. Czynności w sprawie prowadzi policja.

„Tak już przywykłem, że jak widzę kogoś leżącego na ziemi, to zawsze włącza mi się czerwona lampka, że być może…

Publiée par Straż Miejska Miasta Krakowa sur Mardi 25 août 2020

Źródło: Straż Miejska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here