Fot. 5-letnia ofiara i oprawca, mat. prasowe

25-letnni Darius Sessoms dokonał wstrząsającej zbrodni. Wszedł na podwórko swoich sąsiadów i zamordował 5-latka Cannona Hinnanta na oczach jego sióstr. 

Do zdarzenia doszło w mieście Wilson w Północnej Karolinie w USA. Policja nie ujawnia wielu faktów w tej sprawie. Śledczy potwierdzili jednak, że ofiara „nie była przypadkowa”.

Morderca został aresztowany około 24 godziny od zbrodni. Jak przekazała rodzina ofiary, chłopiec w momencie zabójstwa bawił się przed domem wraz z 7 i 8-letnią siostrą.

Świadkiem zabójstwa była także inna sąsiadka, która zadzwoniła na numer alarmowy. Na początku myślała, że 25-latek bawił się z dziećmi. Dopiero po chwili dotarło do niej, że Sessoms z premedytacją zastrzelił małego chłopca.

To było jak w filmie, tylko to nie był film. Wydaje ci się, że ludzie nie chadzają po sąsiadach, żeby strzelać do dzieci. Ojciec Cannona wybiegł i próbował podnieść synka. Oni nigdy się z tego nie otrząsną. Ja chcę wiedzieć tylko jedną rzecz: dlaczego? – przekazała kobieta.

Jak wiadomo, Sessoms nie zastrzelił przypadkowego dziecka. Policja poinformowała, że oprawca rozmawiał z ojcem ofiary w dniu zabójstwa.

Źródło: TVP Info

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here