Fot. zamordowany mężczyzna, mat. prasowe

42-letni Jerry David Thompson niedawno przeprowadził się do domu, w którym mieszkał wraz z właścicielem – 64-letnim Victorem Kingiem.

W sobotę doszło do sprzeczki pomiędzy dwoma mężczyznami. Już wtedy nowy lokator zaczął grozić gospodarzowi mieczem samurajskim. Kiedy kolejnego dnia ponownie pokłócili się o czynsz, Thompson chwycił za broń i odciął głowę Kinga. 

W niedzielę znajomy próbował skontaktować się z ofiarą. Kiedy ten nie odpowiadał, mężczyzna zadzwonił na policję. Na miejsce trzeba było wezwać straż pożarną, gdyż nikt nie otwierał drzwi. Kiedy funkcjonariusze weszli do środka, zobaczyli szokujące sceny. 

Na ziemi leżały bezgłowe zwłoki 64-latka. Ciało zostało częściowo przykryte pościelą, a na podłodze znajdowała się jedna wielka kałuża krwi. 

Policjanci szybko odnaleźli Thompsona w jego aucie, jednak ten nie zamierzał współpracować, ani składać zeznań. 42-latek w ogóle nie odpowiadał na pytania śledczych. Zostawił jedynie wiadomość napisaną na kartce „Wystarczy wam papier w schowku w Jeepie”.

W samochodzie odnaleziono dokumenty sugerujące, że morderca uważa się za „suwerennego obywatela”, w związku z czym, nie podlega prawu. Obecnie Thompson przebywa w areszcie i usłyszał zarzuty zabójstwa. Sędzia wyznaczył za niego kaucję w wysokości 2 mln dolarów.

Był dobrym facetem. Takim, który nigdy nie skrzywdziłby muchy. Zawsze wyciągał rękę i pomagał innym. Był tak miłym człowiekiem, jak to tylko możliwe. Zawsze wydawał się szczęśliwy. Każdy uwielbiał z nim przebywać. Nie wyobrażam sobie, żeby robił cokolwiek, co mogłoby kogoś sprowokować. To po prostu nie leżało w jego osobowości – mówi kuzyn zamordowanego, Jim Banks w rozmowie z Hartfort Courant.

Źródło: Super Express

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here