fot. Twitter
fot. Twitter

Polacy i Niemcy starli się z Czeczenami. Do konfliktu pomiędzy dwoma grupami doszło w Rheinsbergu, Niemcy. Jak informują media po incydencie z kraju zostało wydalone 51 osób.

Na nagraniu, które zostało udostępnione w mediach społecznościowych widzimy kilkadziesiąt osób, które rozmawiają ze sobą. W pewnym momncie jedna z nich odpycha drugą, prawdopodobnie były to osoby, które chciały wyjaśnić konflikt. Padło za dużo słów. Nagle na ulicy rozpoczęła się bijatyka.

W wyniku walki obrażenia odniosło siedem osób. Na miejscu w ciągu kilkunastu minut pojawiła się policja, aresztowanych zostało osiem osób.

Czeczeni, którzy słyną z tego, że potrafią się zjednoczyć i zebrać ogromną grupę na następny dzień w 100 osób przeszukali całe miasto.

Problem z Czeczenami i ich klanami jest widoczny nie tylko w Rheinsbergu. Według ministra spraw wewnętrznych Brandenburgii Karla-Heinza Schrötera w jego stanie mieszka obecnie około 7 tysięcy ludzi z Kaukazu Północnego, a w różnych miastach doszło do szeregu poważnych incydentów, w tym między innymi do masowej walki między Czeczenami a Afgańczykami w mieście Cottbus zeszłego lata.

Prawdopodobnie grupa była powiązana z organizacją „Szare Wilki”. Miasto obawa się ponownych starć i eskalacji konfliktu.

Po masowej bójce z udziałem Czeczenów, Polaków i Niemców w niemieckim mieście Rheinsberg, zarówno burmistrz miasta, jak i minister spraw wewnętrznych oświadczyli, że polityka integracyjna dzielnicy dotycząca uchodźców czeczeńskich zawiodła.

Policja stwierdziła, że ​​siedem osób zostało rannych, a kilka samochodów zostało uszkodzonych. Osiem osób w tym pięciu Niemców i trzech Polaków zostało tymczasowo aresztowanych, poinformowała Junge Freiheit.

Podczas zgromadzenia Czeczenów doszło do kolejnych masowych bijatyk. Jeden z policjantów został lekko ranny.

Minister spraw wewnętrznych Brandenburgii powiedział, że Czeczeni mają tendencję do rozwiązywania problemów przy użyciu „brutalnej siły”, co stwarza trudności policji. W Niemczech jest od 20 do 50 tysięcy Czeczenów, ale większość z nich mieszka w Brandenburgii, a wielu z nich przybywa tam po złożeniu wniosku o nadanie statusu uchodźcy.

Konflikty z udziałem Czeczenów nie ograniczają się również do zorganizowanych bójek, ale przerodziły się w strzelaniny, takie jak w Berlinie w 2018 roku, w którym trzech Czeczenów i trzech Kosowian otworzyło ogień do kawiarni z AK-47.

Źródło: nczas.com / tagesspiegel.de / rmx.de

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here