Fot. interwencja policji, mat. prasowe

Prokuratura w San Diego prowadzi śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny, który zmarł w szpitalu dzień po zatrzymaniu przez policję.

W związku ze sprawą, na prośbę rodziny ofiary udostępniono nagranie z kamer funkcjonariuszy obecnych w trakcie interwencji, która miała miejsce w National City 29 września 2019 roku.

Policjanci przyjechali pod dom mężczyzny, po tym, jak kilku sąsiadów zgłosiło, że 61-letni Tony Wilson dobija się do zamkniętych drzwi. Jeden z dzwoniących przekazał – „Niszczy wszystko, co stoi przed drzwiami, raczej nie ma przy sobie broni, ale na pewno jest pod wpływem jakichś substancji”.

Kiedy policjanci wyszli z auta, wyciągnęli broń i nawiązali kontakt z podejrzanym. Ten natychmiast podniósł ręce do góry, po czym uklęknął na ziemi. W tym samym czasie powiedział do policjantów „Nie strzelajcie do mnie, proszę, nie strzelajcie do mnie”.

Następnie funkcjonariusz dwa razy powiedział, żeby mężczyzna założył ręce za głowę. Nie dając czasu na reakcję, rzucił się na 61-latka. Kiedy mężczyzna leżał na ziemi trzymany przez dwóch policjantów, jeden z nich cały czas powtarzał, że ma założyć ręce za głowę. W tym czasie cały czas razić Wilosna prądem. W ciągu niecałej minuty użył swojego paralizatora 5 razy. 

Kiedy zauważył, że mężczyzna nie odpowiada, założył mu kajdanki, po czym na miejsce wezwano karetkę. 61-latek trafił do szpitala, gdzie został podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Mimo pomocy mężczyzna zmarł kolejnego dnia.

Źródło: LiveLeak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here