Fot. miejsce strzelaniny, mat. prasowe

Chicago z każdym dniem zaczyna wyglądać coraz bardziej jak pole bitwy lokalnych gangsterów i grup przestępczych. Tym razem doszło do wymiany ognia w trakcie pogrzebu.

We wtorkowy wieczór odbyła się ceremonia pogrzebu zamordowanego mężczyzny. W pewnym momencie pod cmentarz podjechał samochód, z którego wyłonili się napastnicy i ostrzelali żałobników.

Co najmniej 14 osób zostało rannych i trafiło do szpitala. Świadkowie zdarzenia opowiadali, że „ofiary leżały w każdym miejscu„.

Część zaatakowanych osób odpowiedziała ogniem. Na miejscu znaleziono ponad 60 łusek po nabojach. Napastnicy zawrócili auto i próbowali odjechać, jednak byli wciąż ostrzeliwani. Ulicę dalej rozbili swojego auto i uciekli pieszo. 

Policja przekazała, że do aresztu trafiła jedna osoba.

Świadkowie strzelaniny przekazali w rozmowie z mediami „To wyglądało jak środek wojny.”, „Słychać było tylko strzały, ciała leżały wszędzie”, „Ofiary postrzelone w ręce, nogi, tułów, myśleliśmy, że to wojna”.

Źródło: dailymail.co.uk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here