fot. Materiały prasowe

Jest pierwszy akt oskarżenia. Kamil Durczok stanie przed sądem – informuje dziennik „Fakt”. Dziennikarz ma odpowiedzieć przed sądem za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym kierując samochodem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi do 12 lat więzienia.

Śledczy badający sprawę oprócz tego, że dziennikarz był pod wpływem alkoholu, wykryli również, że zażywał leki uspakajające.

Biegli wykazali, że po zażyciu tych leków nie można prowadzić pojazdów przez 24 godziny. A oskarżony zażywał te leki w połączeniu z alkoholem, co również obniża koncentrację i zdolność reakcji kierującego pojazdem na ewentualne pojawiające się zagrożenia drogowe” – powiedział gazecie „Fakt” Witold Błaszczyk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy kolizji drogowej, którą spowodował dziennikarz na krajowej jedynce pod Piotrkowem Trybunalskim. Kamil Durczok prowadził swoje BMW X6, w pewnym momencie wjechał w słupki odgradzające pasy jezdni. Jeden ze słupków uderzył w nadjeżdżające z naprzeciwka auto. Podczas badania stanu trzeźwości Kamil D. miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Śledztwo w tej sprawie trwało prawie rok – „To rzeczywiście dość długo, ale musieliśmy ustalić i przesłuchać sporą liczbę świadków – osób, które poruszały się po tej drodze bezpośrednio przed zdarzeniem, które spowodował oskarżony” – tłumaczy „Faktowi” prokurator Witold Błaszczyk.

To nie jedyne problemy dziennikarza. Miał on również podrobić podpis byłej żony na wekslu wartym 2 miliony franków szwajcarskich. 

Sprawa dotyczy jednoznacznie kredytu wziętego w sierpniu 2018 roku. Wtedy bank, który udzielił pożyczki, zwrócił się do byłej żony D. o wykupienie weksla przez brak spłaty należności. Kobieta, gdy o wszystkim się dowiedziała, zaprzeczyła jakoby jej podpis widniał na dokumencie.

 Kiedy biegły stwierdził, że podpisy nie zostały sporządzone przez kobietę, kolejne zawiadomienie w tej sprawie złożył bank.

Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo z artykułu 310 par. 1 kodeksu karnego „podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat pięciu albo karze 25 lat pozbawienia wolności”.

Źródło: Fakt.pl / Onet.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here