fot. screenshot

Trener personalny Piotr Szeliga (1-0) wygrał walkę z Krystianem Pudzianowskim (1-1) na gali FEN 28. Kilka dni po walce Brat Pudziana zdecydował się podać przyczynę porażki. Jak się okazuje to nie zmęczenie było powodem poddania walki!

Krystian Pudzianowski napisał w mediach społecznościowych, że wyjście do trzeciej rundy uniemożliwiła mu kontuzja kolana!

Walka zawodników w pierwszej rundzie to chaotyczna wymiana ciosów, zarówno Szeliga, jak i Pudzianowski wylądowali na deskach. W drugiej 3-minutowej rundzie tempo walki było bardzo wolne. W ciosach brakowało już mocy. Zawodnicy „wystrzeliwali” obszerne cepy. Większość z nich nie dochodziła do celu. Pod koniec rundy „ruszył” Szeliga, który trafił kilkoma ciosami Pudzianowskiego. Ten tylko się zasłaniał i widać było, że czeka na zakończenie rundy.

Krystian Pudzianowski poinformował o przyczynach porażki:

No to teraz już na zimno po walce i na chłodno. Na samym początku chciałbym wszystkim podziękować tym co mi kibicowali i trzymali za mnie kciuki.Taki jest sport, przepraszam tych co zawiodłem ale strzeliło wiązadło gdzie odnowiła sie kontuzja kolana i nie mogłem dalej kontynuować walki ,chociaż chciałem walczyć trener Anzor Azhiev podjął decyzje ze zdrowie jest najważniejsze i poddał walkę.Tą walkę przegrałem ze sobą i z kontuzja.” – informuje Krystian Pudzianowski.

Zawodnik zaznacza jednak, że to nie koniec!

Biorę to na klatę i wrócę silniejszy. Gratulacje dla Piotrka za walkę, teraz trzeba wyleczyć kontuzje i wrócić do treningów. Dziękuje federacji FEN za to że mogłem być częścią tej gali i na niej walczyć pozdrawiam wszystkich.” – dodaje.

Krystian Pudzianowski swoją pierwszą walkę w karierze stoczył w czerwcu ubiegłego roku. Na gali FFF w Zielonej Górze pokonał Radosława Słodkiewicza przez TKO w drugiej rundzie. W maju podpisał długoterminową umowę z organizacją FEN.

Osłabieni zawodnicy po zakończonym pojedynku musieli zostać zaniesieni przez członków sztabu szkoleniowego do karetki.

Krystian Pudzianowski trafił nawet do szpitala. Jak przekazał szef federacji Paweł Jóźwiak, nie jest to jednak jego ostatnia walka.

– To nie jest ostatnia walka Krystiana na FEN. Podpisaliśmy długoterminowy kontrakt – powiedział w rozmowie z „Super Expressem”.

Źródło: Instagram / Super Express

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here