fot. screenshot

Trener personalny Piotr Szeliga (1-0) wygrał walkę z Krystianem Pudzianowskim (1-1) na gali FEN 28. Brat Pudziana przez zmęczenie nie wyszedł do trzeciej rundy.

W pierwszej rundzie zarówno Pudzianowski, jak i Szeliga mocno atakowali. Pudzian zaczął atakować kolanem. W jednym momencie trafił Szeligę niskim kopnięciem. Następnie Szeliga powalił na deski Pudziana. Chciał go znokautować, jednak Pudzianowski przetrwał ten atak, sytuacja się odwróciła i to Szeliga był bliski przegranej przez nokaut. Pod koniec rundy zawodnicy jednak zwolnili, było widać, że brakuje już im sił.

W drugiej 3-minutowej rundzie tempo walki było bardzo wolne. W ciosach brakowało już mocy. Zawodnicy „wystrzeliwali” obszerne cepy. Większość z nich nie dochodziła do celu. Pod koniec rundy „ruszył” Szeliga, który trafił kilkoma ciosami Pudzianowskiego. Ten tylko się zasłaniał i widać było, że czeka na zakończenie rundy.

Krystian Pudzianowski nie był w stanie wyjść do trzeciej rundy walki.

Wyczerpany Piotr Szeliga udzielił wywiadu po swojej walce. Opowiedział między innymi o przygotowaniach oraz o dyspozycji swojego przeciwnika.

Krystian Pudzianowski swoją pierwszą walkę w karierze stoczył w czerwcu ubiegłego roku. Na gali FFF w Zielonej Górze pokonał Radosława Słodkiewicza przez TKO w drugiej rundzie. W maju podpisał długoterminową umowę z organizacją FEN.

Osłabieni zawodnicy po zakończonym pojedynku musieli zostać zaniesieni przez członków sztabu szkoleniowego do karetki.

Krystian Pudzianowski trafił nawet do szpitala. Jak przekazał szef federacji Paweł Jóźwiak, nie jest to jednak jego ostatnia walka

To nie jest ostatnia walka Krystiana na FEN. Podpisaliśmy długoterminowy kontrakt – powiedział w rozmowie z „Super Expressem”.

Źródło: MMA.PL

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here