Fot. zdjęcie poglądowe

Prezydent Filipin, który słynie z krwawych rządów, zapowiedział, że nie zamierza odpuszczać przemytnikom i przypomniał co im grozi za przestępstwa narkotykowe.

Rodrigo Duterte objął stanowisko głowy państwa w 2016 roku. Wtedy też wypowiedział wojnę z narkobiznesem. W czerwcu tego roku opublikowano szokujący raport, według którego od początku prezydentury a akcjach policji zabito 10 tysięcy osób. Ujawniano wiele przypadków, kiedy służby próbowały zatuszować sprawę oraz kiedy zabijane były niewinne osoby.

Duterte nie powstrzymuje się także od zabijania nie tylko w walce z narkotykami. Prezydent zezwolił na strzelanie do osób, które w trakcie pandemii nie przestrzegają zasad albo stwarzają zagrożenie.

Fot. Rodrigo Duterte, mat. prasowe

Także osoby, które zdecydowałyby się wyjść na ulicę i strajkować muszą liczyć się z tym, że mogą zostać zastrzelone bez żadnej konsekwencji dla policjantów.

W piątek prezydent przekazał, że służbom udało się przejąć przemyt 756 kilogramów metamfetaminy. Wartość narkotyków oszacowano na 5.1 miliarda pesos czyli około 102 miliony dolarów. Jest to jeden z największych transportów przejętych w ostatnich latach.

Przy okazji informacji o sukcesie służb, prezydent przypomniał co grozi przemytnikom i handlarzom. Za popełnione przestępstwa mogą oni nawet stracić życie.

„Jeśli niszczycie mój kraj rozprowadzając metamfetaminę wartą 5.1 miliarda pesos, zabiję was” – powiedział Duterte.

Źródło: aljazeera.com, o2.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here