fot. Screenshot YouTube

Funkcjonariusze z Atlanty usłyszeli zarzuty w związku z interwencją, do której doszło 30 maja. Czterech policjantów zostało oskarżonych o czynną napaść, kolejny dodatkowo został oskarżony o pobicie, a szósty o celowe uszkodzenie mienia. Burmistrz Atlanty przekazał, że zwolniono dwóch oficerów za użycie nadmiernej siły.

Policjanci siłą i przy użyciu paralizatora wyciągnęli z samochodu Tamiyah Pilgrim i Messiaha Younga. Okazało się, że to dwójka studentów.

Messiaha Young jadąc samochodem zauważył, jak policja zatrzymuje innego mężczyznę. Otworzył okno i krzyczał do policjantów, że ten człowiek nic nie zrobił. Nalegał, aby go puszczono. Widząc tą sytuację do Younga szybko podszedł policjant, który otworzył drzwi samochodu. Młody student je zamknął i powiedział do policjanta, że „dzisiaj nie umrze”.

Student odjechał, jednak na ulicy utworzył się korek. Do jego auta podbiegli policjanci. Udało się im otworzyć drzwi od strony pasażera. Widząc jednak, że jeden z interweniujących policjantów nie może sobie poradzić i wyciągnąć kobiety z auta, drugi policjant przy użyciu pałki teleskopowej wybił szybę od strony kierowcy. Policjant nie zastanawiając się użył paralizatora wobec studenta. Przy zatrzymaniu wykrzykiwali – „On ma pistolet!”. Jak się okazało na miejscu nie było żadnej broni palnej.

„Oczywiste jest, że zachowanie organów ścigania w tym kraju musi się zmienić” – napisano w oświadczeniu, które wydano podczas konferencji prasowej zorganizowanej po tej sytuacji.

Incydenty takie jak zeszłej nocy oraz wiele wydarzeń przemocy policyjnej (zarejestrowanych i niezarejestrowanych), które doprowadziły do tego co dzieje się na ulicach USA w dniu dzisiejszym, zwiększają pilną potrzebę zmiany”. – dodano.

Zamieszki w USA trwają już od tygodnia, a sytuacja z dnia na dzień staje się co raz bardziej napięta.

Źródło: ajc.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here