fot. Daily Mail / Materiały prasowe

Dwadzieścia osiem ton nazistowskiego złota o wartości ponad 1 miliarda funtów mogło zostać ukryte w zamku w Roztoce w gm. Dobromierz. Przekazał brytyjski Daily Mail powołując się na wspomnienia z pamiętnika oficera SS.

Naukowcy odkryli dziennik jednego z oficerów SS, który napisał, że naziści ukrywali swoje skarby w 11 lokalizacjach, w tym w zamku z Roztoce. W dawnym pałacu Hochbergów kilkadziesiąt ton złota ma znajdować się w nieczynnej studni.

Naukowcy z Polsko-Niemieckiej Fundacji Śląski Pomost, twierdzą, że nabyli pamiętnik z loży masońskiej.

Mówi się, że skarb został ukryty w ostatnich dniach II wojny światowej wraz ze zwłokami kilku świadków. Skarb obejmuje depozyty z banku Rzeszy w ówczesnym niemieckim mieście Breslau, ale obecnie we Wrocławiu.

Mówi się także, że zawiera on cenne przedmioty od bogatych mieszkańców, którzy przekazali je żołnierzom SS w regionie na przechowanie w miarę postępu Armii Czerwonej w 1945 roku.

Roma Furmaniak, szef fundacji chce upubliczniając dane z pamiętnika chce wywrzeć presję na polskim rządzie, by ten zajął się jak najszybciej sprawą. By zacząć jakiekolwiek pracę musi zostać wydana zgoda, a tej na chwili obecnej jest brak.

Jeśli twierdzenie to jest prawdziwe, wówczas skarb może być wart nawet 1,25 miliarda funtów.

Furmaniak twierdzi, że dziennik został napisany przez oficera SS Egona Ollenhauera, który zapewnił powiązanie między oficerami SS ukrywającymi skarb i bogatymi członkami SS a ich rodzinami, które posiadały kosztowności.

Uważa, że ​​skarb w pałacu Hochberg jest jednym z 11 ukrytych w południowej Polsce, części Czech i wschodnich Niemczech.

fot. Zamek w Roztoce

W pamiętniku miały zostać zapisane następujące słowa: „Wielkie dzięki dla Grundmanna. Spotkaliśmy się w pałacu rodziny Hochberg.”

Dr Grundmann i jego ludzie przygotowali na terenie pałacu głęboką studnię. Gunther Grundmann był konserwatorem zabytków dla Niemców na Dolnym Śląsku przed wojną i w jej trakcie. W 1942 r., obawiając się nalotów alianckich, powierzono mu zadanie skatalogowania ogromnych zasobów sztuki muzeów, instytucji, a także prywatnych kolekcji Rzeszy. Do połowy 1944 r. ukrył przedmioty w około 74 miejscach na Dolnym Śląsku.

fot. Daily Mail

W skrzyniach umieszczono: biżuterię, monety, wiele z nich zostało uszkodzonych. Po skończeniu wszystkiego studnia została wysadzona w powietrze i ukryta. Zabezpieczenie oraz zakrycie terenu zostało osiągnięte przez eksplozję, która została zaplanowana w parku. Wszystko zgodnie z planem i szkicem dr Grundmanna.” – napisano w pamiętniku.

Według dziennika Daily Mail powołując się na słowa z pamiętnika jedna skrzynka zawiera 47 dzieł sztuki, które prawdopodobnie zostały skradzione ze zbiorów we Francji, w tym obrazy Botticellego, Rubensa, Cezanne’a, Carravagio, Moneta, Dürera, Raffaela i Rembrandta.

Mówi się, że kolejna skrytka zawiera przedmioty religijne skradzione z całego świata w celu znalezienia dowodów na rasistowską ideologię Hitlera.

Furmaniak podkreśla, że upublicznia ustalenia, by zainteresować sprawą polski rząd. 

Komentarz ws. znaleziska wydali właściciele zamku.

– W kontekście pojawiających się doniesień medialnych wskazujących Zamek w Roztoce jako potencjalne miejsce ukrycia skarbu Trzeciej Rzeszy potwierdzamy, że przedstawiciele Fundacji „Śląski Pomost” kilkukrotnie kontaktowali się z nami w tej sprawie.Nie przekazali jednak żadnych możliwych do zweryfikowania informacji na temat miejsca ukrycia skarbu ani szczegółów ewentualnej akcji wydobywczej.Z całą stanowczością podkreślamy, że nie będziemy podejmować żadnych kroków prawnych i faktycznych, które mogłyby stać w sprzeczności z obowiązującymi w tym zakresie regulacjami prawnymi. Jednocześnie deklarujemy pełną gotowość do współpracy z odpowiednimi organami administracji publicznej .Cieszymy się ze spodziewanej fali zwiększonego zainteresowania Zamkiem w Roztoce i w to momencie, w którym przygotowujemy zabytek do stałego udostępniania dla zwiedzających. Z całą mocą deklarujemy jednak, że naszym nadrzędnym celem jest zapewnienie pełnego bezpieczeństwa i integralności zabytkowego zespołu zamkowo-parkowego. Dlatego każda nieautoryzowana próba naruszenia tego bezpieczeństwa spotka się z naszą zdecydowaną reakcją. Jesteśmy przekonani, że naszym największym skarbem jest sam zamek i jego przebogata spuścizna kulturowa. Niezależnie od tego jakie jeszcze skrywa tajemnice zapraszamy do ich wspólnego odkrywania! – czytamy w oświadczeniu.

Źródło: Daily Mail / RMF

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here