Fot. screenshot

Wczoraj około godziny 8:10 warszawska straż miejska dostała zgłoszenie o łosiu biegającym po parku Skaryszewskim.

Jak przekazał inspektor Jerzy Jabraszko z referatu prasowego Straży Miejskiej miasta stołecznego Warszawy zwierzę zostało nazwane „smakoszem róż”, po tym jak zjadło prawie wszystkie kwiaty w ogrodzie różanym.

Fot. Łoś w parku, Twitter

Po wszystkim łoś sobie spokojnie odpoczywał, a strażnicy zajęli się zapewnieniem bezpieczeństwa, aby zwierzę nie wybiegło na ulicę.

Na miejsce został wezwany łowczy z Lasów Miejskich, który zdecydował o tymczasowych uśpieniu zwierzęcia. Sytuacja jednak stała się niebezpieczna, gdyż po podaniu środków usypiających łoś rozpędził się i wskoczył do jeziora.

Zwierzę nie było w stanie wyjść na brzeg o własnych siłach, do wody musiał wskoczyć strażnik miejski, który uratował tonącego łosia.

W pewnym momencie łoś zanim usnął po środku usypiającym, niestety rozpędził się i pechowo wpadł do pobliskiego jeziorka. I tam już zaczął zasypiać. Jeden ze strażników wskoczył do jeziorka i pomógł wydobyć zwierzę, żeby łoś nie utonął – mówił insp. Jabraszko.

Źródło: Polsat News

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here