fot. ABW / gov.pl

Do szczecińskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jeden z agentów zaprosił prostytutkę. Spotkali się w pomieszczeniu, w którym przechowywane są m.in. dane personalne pracowników ABW. Do sprawy doszło pod koniec 2019 roku. Teraz agenci boją się, że przez ten incydent doszło do wycieku danych. – ustalił portal Onet.pl.

Onet informuje, że do sytuacji doszło pod koniec 2019 roku. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego do dzisiaj nie wyciągnęła konsekwencji wobec agenta, który wprowadził prostytutkę na teren agencji. Według ustaleń portalu, do tej pory nie zweryfikowano ani kobiety, ani taksówkarza, który przywiózł ją na miejsce.

Funkcjonariusz, który miał zaprosić kobietę tłumaczył się, że była to jego kuzynka.

Niestety na jego nieszczęście osoba, która miała przejąć służbę dyżurną na drugi dzień zauważyła, że pomieszczenie nie wygląda tak jak zawsze. Oprócz tego odnaleziono między innymi zużytą prezerwatywę.

Prostytutka miała zostać wprowadzona do pomieszczenia służby dyżurnej, w którym znajdują się między innymi dane osobowe wszystkich funkcjonariuszy, ich prywatne adresy, informacje niejawne dotyczące procedur alarmowych oraz kody i hasła. W pomieszczeniu jest jeszcze szafa pancerna z kilkoma sztukami broni i amunicją.

Szef szczecińskiej delegatury miał wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec nieodpowiedzialnego funkcjonariusza, jednak jak informuje Onet – zostało ono wstrzymane przez jego przełożonego z Gdańska, który zakazał zabezpieczenia monitoringu.

 Część funkcjonariuszy obawia się, że ich dane mogły zostać ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom. Nieoficjalnie wiadomo, że tego funkcjonariusza, oprócz kontaktów służbowych z dyrektorem delegatury ABW w Gdańsku, łączą też kontakty towarzyskie – powiedział portalowi Onet informator, który dodał, że to nie jedyny taki przypadek, który wskazuje na złe zarządzanie szefa gdańskiego ABW.

W połowie 2019 r. do gdańskiej delegatury dostał się obywatel Rosji, który przez ponad godzinę znajdował się w budynku ABW zanim służba ochrony spostrzegła się, że jest to osoba niepożądana – przypomniał informator.

Onet skontaktował się w tej sprawie z ABW, jednak do tej pory portal nie otrzymał odpowiedzi na pytania, które zostały zadane.

Źródło: Onet.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here