fot. Mike Tyson z byłą żoną Robin Givens w 1988r. / Materiały prasowe

Mike Tyson powraca do znakomitej formy. Zarówno w ringu, jak i w mediach pojawia się coraz częściej tematów związanych właśnie z Tysonem. Pięściarz prezentuje świetną formę fizyczną, a jego nagrania, które trafiły do sieci biją rekordy popularności.

Media za granicą cały czas poruszają również temat sześciokrotnego mistrza NBA z Chicago Bulls – Michaela Jordana. Wszystko przez 10-częściowy dokument, który wypuścił ESPN. Nawiązuje on do ostatniego sezonu Jordana z zespołem Chicago Bulls w 1998 roku. Dokument bije wszelkie rekordy oglądalności ESPN.

Wspomniane zostało w nim spotkanie Tysona i Jordana, do którego doszło w 1988 roku. Cała sytuacja miała miejsce 13 grudnia na 28 urodzinach zawodnika futbolu amerykańskiego – Richarda Denta w Chicago.

Drużyna Chicago Bulls przed urodzinową imprezą podejmowała wtedy na własnym parkiecie Atlantę Hawks. 

Mike Tyson przechodził wtedy prywatnie bolesną klęskę, ponieważ był w trakcie rozstania ze swoją żoną Robin Givens. Jeśli chodzi sukcesy sportowe Tyson był uważany za wielkiego mistrza. Wówczas na ringu był niepokonany.

Jordan jest o trzy i pół roku starszy od Mike’a Tysona, w przeszłości miał spotykać się z byłą żoną Tysona – Robin Givens. W programie, który jest poświęcony zawodnikowi pojawia się wiele szalonych kwestii, które miały miejsce gdy Jordan przechodził do Chicago Bulls.

Holloway opisuje w swojej książce „Taming the Beast: The Untold Story of Team Tyson” spotkanie, do którego doszło w 1988 roku. – „Dobra zabawa podczas kolacji trwała do czasu, kiedy Mike nie przesadził z wypiciem kilku drinków. Wtedy wściekł się na Jordana.

Holloway, który pracował dla Tysona do 1988 r. opisuje: „Mike Tyson siedział tam ze swoim koktajlem, Long Island Tea, a kiedy pije, ujawnia się jego prawdziwe oblicze. Mówię kelnerowi, żeby dolewał do jego drinków wody, bo widzę, dokąd to zmierza. Mike spojrzał na siedzącego naprzeciwko stołu Michaela Jordana i rzucił: „Hej, myślisz, że jestem głupi? Wiem, że ruch*** moją d***„.

– „Jordan wyglądał, jakby zobaczył ducha” – opisuje Holloway.

Tyson krótko dodał – „Wiem, że z nią rozmawiałeś i co z nią robiłeś. Możesz mi o tym powiedzieć

Michael Jordan nie chciał wdawać się w dyskusję z pijanym pięściarzem. Holloway napisał w swojej książce – „Jordan, co oczywiste, po prostu chciał wstać i uciec z lokalu. Nie zamierzał brać w tym udziału. To był cyrk, tak mogę opisać tamtą noc. Don King próbował zmienić temat. Ja i John chcieliśmy opanować Mike’a. Mówił wszystkim, że spierze Jordana.

Mike Ditka, były trener drużyny futbolu amerykańskiego Chicago Bears, który również tego wieczoru był gościem na imprezie opowiedział swoją wersję wydarzeń dla magazynu Chicago Sun-Times.

 „Michael Jordan nie zamierza się z nikim sprzeczać. Jest facetem z klasą. Po pierwsze, najgłupszą rzeczą na świecie jest alkohol. Kiedy pijesz, czasami twoje usta mówią coś, czego nie powinny. Prawdopodobnie tak się wtedy stało” – relacjonował Ditka.

Holloway w swojej książce podsumował: „Wiem, że nie jestem szalony, a takich rzeczy się nie zapomina. Miałem wiele zabawnych sytuacji z Mikiem Tysonem i to była jedna z nich. Michael Jordan był moim bohaterem i idolem, więc nie zapomniałbym o czymś takim.

Na profilu boksera pojawiło się kolejne nagranie, które ukazuje jego świetną formę. Na zakończenie Tyson daje jasno do zrozumienia, że „wrócił”.

Pięściarz w ubiegłym miesiącu zapowiedział, że zamierza wrócić na ring i stoczyć pokazową walkę. Tyson cały zysk z pojedynku chce przeznaczyć na pomoc bezdomnym i uzależnionym.

Źródło: boxingscene.com / Sportowe Fakty / WP.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here