Fot. Mike Tyson, mat.prasowe

Pięściarz w ubiegłym miesiącu zapowiedział, że zamierza wrócić na ring i stoczyć pokazową walkę. Tyson cały zysk z pojedynku chce przeznaczyć na pomoc bezdomnym i uzależnionym.

Bokser wyjaśnił, że aktualnie stara się wrócić do odpowiedniej formy, ale jest świadomy tego, że jego kondycja pozwala na stoczenie maksymalnie czterech rund.

Na Instagramie Tysona znalazło się także nagranie z treningu, które potwierdza, że „Bestia” jest cały czas niezwykle szybki i silny.

W środę pojawiła się pierwsza propozycja walki Tysona z nowozelandzkim zawodnikiem rugby, za jeden milion dolarów.

Kolejne oferty są jednak znacznie ciekawsze i bardziej prawdopodobne. O jednej z nich poinformował David Feldman dyrektor organizacji Bare Knuckle Fighting Championship. Jak przekazał w rozmowie z heavy.com, „Bestia” za walkę na gołe pięści może otrzymać nawet 20 milionów dolarów.

„Złożyliśmy Mike’owi propozycję gwarantowanych 20 milionów dolarów za walkę w BKFC, jednak jesteśmy otwarci również na inne opcje, jeśli chodzi o współpracę. Po zobaczeniu nagrania z jego treningu pojawiła się u nas ogromna chęć obejrzenia go w ringu. To zainspirowało nas do złożenia oferty” – powiedział Feldman.

Kolejna ciekawa oferta pojedynku padła ze strony Vladimira Hryunova, rosyjskiego promotora, który może Tysonowi zagwarantować walkę za milion dolarów z Aleksandrem Emelianenko,

Wczoraj rozmawialiśmy z Tysonem. Zadzwoniłem do niego w całkowicie innej sprawie, jednak dyskutowaliśmy również na temat jego chęci do powrotu na ring. Zapytał, czy byłaby szansa na walkę w Rosji. Odpowiedziałem, że byłaby możliwość zorganizowania starcia w organizacji WTKF na Białorusi. Rywal do wyboru, może to być Sergei Kharitonov lub Aleksander Emelianenko. Walka na zasadach bokserskich. Tyson zapytał, czy mam na taki pojedynek milion. Odpowiedziałem, że mam” – powiedział promotor w rozmowie z rosyjskim portalem Sport Express.

Źródło: mmarocks, sport.pl, sportowefakty.wp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here