Screenshot KSW

Menadżer MMA – Artur Ostaszewski, w czwartek był gościem programu „Oktagon Live” na Kanale Sportowym. W rozmowie z Maciejem Turskim, spytany oto, co dalej z Tomaszem „Strach” Oświecińskim, czy wywiązał się ze swoich zobowiązań, czy oszukał swojego menadżera, Ostaszewski odpowiedział:

Sprawa sądowa jest w toku, ja z tym panem nie chce mieć już nic wspólnego. To był mój jakiś, ta współpraca z nim…nie wiem, taki gorszy czas, że tak powiem. Na początku współpraca zapowiadała się fajnie. Dużo osób mnie ostrzegało przed tym panem ale ja chciałem to wszystko poukładać po swojemu. Później doszły do tego jeszcze jakieś inne, dodatkowe nieprzyjemne sytuację, więc na ten moment jesteśmy na etapie procesu sądowego dotyczącego jego niewypłacenia zaległych pieniędzy, które jest mi winny zgodnie z umową. Nie chciałbym tu jednak na antenie rozprawiać na temat procesu, generalnie odcinam się od tego człowieka.

Tomasz Oświeciński dla federacji KSW stoczył dwie walki. Pierwsza z nich miała miejsce w grudniu 2017 roku na KSW 41, gdzie znokautował w drugiej rundzie Popka.

Następnie na gali KSW 44 w czerwcu 2018 roku został potężnie znokautowany przez Erko Juna.

Dalsze występy „Stracha” dla KSW nie są pewne i nie wiadomo, czy zobaczymy go jeszcze kiedykolwiek w klatce.

Różal w jednym z wywiadów w 2019 roku wypowiedział się na temat Tomasza Oświecińskiego -„W ogóle tej osoby… do tego czegoś proszę mnie nie porównywać, w żaden sposób. To nie jest człowiek. W różnych kręgach, różnie o nim mówią. Dla mnie on nie jest człowiekiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here