Fot. Moment zatrzymania Igora Stachowiaka

Sprawą śmierci 25-latka żyła cała Polska. Do zabójstwa doszło w maju 2016 roku na komisariacie Wrocław-Stare Miasto przy ul. Trzemeskiej. 

Igor Piechowiak został zatrzymany na wrocławskim rynku, skąd trafił na posterunek. Tam został wyprowadzony z pokoju przesłuchań do toalety. 25-latek został rozebrany do naga i zakuty w kajdanki. Policjanci kilkukrotnie razili mężczyznę paralizatorem, w skutek czego ten przestał oddychać.

Raport z sekcji zwłok 25-latka wykazał do zgonu doprowadziły trzy czynniki – obecność w jego organizmie amfetaminy, rażenie prądem z paralizatora oraz wywieranie wielokrotnego ucisku na szyję przez funkcjonariuszy. Twarz i ciało ofiary nosiło ślady licznych obrażeń.

Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że Stachowiak był torturowany, ale nie doszło w tym przypadku do znęcania się ze szczególnym okrucieństwem.

Wszyscy czterej policjanci usłyszeli wyroki. Łukasz R., który raził ofiarę paralizatorem został skazany na 2,5 roku więzienia, natomiast Paweł P., Paweł G. i Adam W. trafili za kratki na 2 lata.

Skazani będą objęci szczególnym nadzorem. Każdy z nich trafił do monitorowanej celi, są też odizolowani od reszty budynku i innych więźniów.

Źródło: wp.pl, fakt.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here