fot. Messina Ora

Włoscy prokuratorzy prowadzą dochodzenie w sprawie pogrzebu brata byłego szefa sycylijskiej mafii Cosa Nostra, za złamanie zakazu zgromadzeń w związku z epidemią koronawirusa we Włoszech.

Zdjęcia pokazują procesję pogrzebową w Mesynie, w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Rodzina i przyjaciele zgromadzili się na ulicach, aby pożegnać w ostatniej drodze, 70-letniego Rosario Sparacio, starszego brata Luigiego Sparacio, który w latach 90. był uważany za jednego z najważniejszych przywódców Cosa Nostra.

MessinaOra.it

Wiadomość, po raz pierwszy podana przez gazetę La Gazzetta del Sud, wywołała spór we Włoszech, gdzie od początku marca dekret rządowy zakazał wszelkich zgromadzeń religijnych, w tym pogrzebów i wesel, w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się Covid-19.

Claudio Fava, przewodniczący antymafijnej komisji Sycylii, powiedział: „Podczas gdy we Włoszech nie ma pogrzebów i wesel, jak to możliwe, że w Mesynie dziesiątki osób towarzyszyło zmarłemu w drodze na cmentarz?

Fava, komentując zdjęcia opublikowane przez lokalny serwis informacyjny Messina Ora, powiedział, że za trumną „były samochody, motocykle i przyjaciele”.

Luigi Sparacio

Brat zmarłego mężczyzny, Luigi Sparacio, był kiedyś uważany za najpotężniejszego mafiosa we wschodniej Sycylii i był bardzo blisko sycylijskiego szefa szefów, Nitto Santapaoli. Sparacio został również delegowany do utrzymywania stosunków Cosa Nostra z mafią Ndrangheta z Kalabrii na kontynencie włoskim, zanim w 1994 roku zdecydował się współpracować z władzami.

Rodzina Rosario Sparacio skrytykowała prasę i polityków po wybuchu kłótni. „Musicie nas zostawić w spokoju w naszym bólu, nic nie wzięliśmy od nikogo”, napisał jeden z krewnych na Facebooku. „Jesteśmy dobrymi ludźmi. Gdybyśmy naprawdę byli tymi szefami mafii, nie odważylibyście się nas zaatakować ”.

Prawniczka Luigiego Sparacio, Piera Basile, wysłała list do włoskich gazet, ostrzegając ich przed wykorzystywaniem imienia i nazwiska swojego klienta do wydarzeń związanych z pogrzebem jego brata.

Fragment wysłanego listu: „Biorąc pod uwagę, że pan Sparacio Luigi prawie zakończył odbywanie nałożonej kary, tym samym spłacając swój dług, a także zauważając, że ostatnio nie był powiązany z żadnymi dochodzeniami sądowymi, które potwierdziłyby jego kontynuację roli jako szefa mafii, Luigi nie chciałby, aby nazywano go gangsterem. Z pewnością popełnił błąd w przeszłości, ale rozpoczął nową ścieżkę życia.

Źródło: theguardian.com / aboutthemafia.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here