screenshot youtube

W piątek doszło do potężnego wybuchu wulkanu Krakatau w Lampung.

Centrum Wulkanologii i Łagodzenia Skutków Katastrof Geologicznych (PVMBG) poinformowało, że pierwsza erupcja trwała minutę i 12 sekund, zaczynając się o 21:58. Wulkan wyrzucił kolumnę popiołu i dymu na wysokość 200 metrów.

Doszło do dwóch erupcji w odstępie ok. 40 minut. 

Druga nastąpiła o godzinie 22.35 (17.35 czasu polskiego) i trwa do tej pory. Z Krakatau wciąż wydobywa się lawa i dym

„Agencja BPBD skontaktowała się z zespołem obserwacyjnym Anak Krakatau. Poinformowano, że aktywność wulkaniczna ustała, więc mieszkańcom doradzono, aby nie panikowali”- powiedział Agus.

Wojsko i policjanci są w pełnej gotowości i czekają na ewentualną ewakuację mieszkańców. Kasbani powiedział, że erupcja była stosunkowo niewielka w porównaniu z erupcjami, które miały miejsce między grudniem 2018 r., a styczniem 2019 r.

Mieszkańcy Dżakarty, oddalonej o 150 km, informują, że słyszeli wybuchy. 

Rahmatullah, mieszkaniec wyspy Sebesi, położonej 19 kilometrów od wulkanu, poinformował, że gęsty popiół zaczął spadać na ich wyspę.

„Popiół jest gęsty i zaczął opadać około północy. Jest wszędzie”- powiedział Rahmat cytowany przez kompas.com, dodając, że mieszkańcy wybrzeża ewakuowali się po ostrzeżeniu urzędników.

Ostatnia wielka erupcja miała miejsce w grudniu ubiegłego roku, kiedy wulkan wyrzucił 200-metrową kolumnę popiołu. Rok wcześniej wybuch spowodował osunięcie się ziemi, które doprowadziło do tsunami, w którym zginęło co najmniej 430 osób.

Po piątkowych erupcjach mieszkańcy wybrzeża Kalianda w Południowej Lampung również ewakuowali się, obawiając się, że tsunami może się powtórzyć.

Źródło: https://www.thejakartapost.com/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here