Instagram

Kilka miesięcy temu media obiegła informacja, że były bokser sprzedał swoją tygrysicę, po tym jak odgryzła rękę kobiecie.

Kenya [tak słynny bokser nazwał swojego dzikiego kota] miała problemy z oczami i głową, jednego dnia odgryzła komuś rękę – powiedział pięściarz.

Początkowo podejrzewano, że zwierzę wyskoczyło z zagrody i zaatakowało swoją ofiarę. Tyson w rozmowie z raperem Fat Joe wyjaśnił jak wyglądało całe wydarzenie.

– To nie było tak. Ktoś po prostu przeskoczył przez płot i znalazł się w miejscu, w który znaleźć się nie powinien. Kenya nie znała tej dziewczyny. To był poważny wypadek. Bardzo poważny – relacjonuje legenda boksu.

Fot. Tyson że swoim tygrysem, materiały prasowe

Tyson przyznał, iż nie spodziewał się, że kiedykolwiek dojdzie do takiej sytuacji. Zdecydował się także pomóc poszkodowanej kobiecie i przekazał jej 250 tysięcy dolarów.

Nie uwierzyłbyś, co tygrys może zrobić z kawałkiem ciała człowieka. Nigdy nie powinienem próbować ich oswajać. Byłem głupcem. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że te zwierzęta mogą kogoś zabić przez przypadek – dodał.

Cały wywiad można obejrzeć tutaj:

Źródło: Daily Mail / Sportowe Fakty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here