screenshot / instagram

Szczeciński raper Sobota opublikował na swoim Instagramie pierwszy filmik odnoszący się do sytuacji i ostrego konfliktu z Jongmenem.

Siemano, nie martwcie się moi kochani. Na pewno odniosę się do wydarzeń ostatnich dni, ale no niestety jest koronawirus, są inne priorytety. Nie będzie miało pierwszeństwa czyjeś kłamstwo. Także mamy co robić, dajcie nam jeszcze dzień lub dwa. Wszyscy się wypałujcie tam nad tym wszystkim. Niech to dotrze do całej Polski, abym nie musiał codziennie wrzucać codziennie jakiegoś filmiku. Dam do tego komentarz, niebawem.” – powiedział Sobota w nagraniu.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu Jongmen oskarżył Sobotę o to, że korzystając z prawa małego świadka koronnego, „wsypał” kolegów w prokuraturze. Jongmen wrócił teraz do tej sprawy, odnosząc się do rozprzestrzeniających się w sieci dokumentów, sugerujących, że to Jongmen rzekomo został „sześćdziesiątką”. – Sfabrykowali dokument, gdzie wstawili moje imię i nazwisko, gdzie w 2015 roku poszedłem na samoukaranie, biorąc „sześćdziesiątkę”, pomawiając jedną osobę. Słuchajcie wy k***y je***e, oczywiście nie pykło wam to, bo po pierwsze – nigdy w życiu takiej sytuacji nie było. – komentuje raper. Całą wypowiedź znajdziecie poniżej.

Wypowiedź Jongmena:

 Ostatnio na moim profilu zrobiło się głośno. A to za sprawą podludzi, ku***, którzy dla atencji fabrykowali dokumenty z prokuratury. Dokumenty, których oczywiście nigdy nie było. Sygnatura akt, która nigdy się nie odbyła. Oczywiście można było to sprawdzić. Sfabrykowali dokument, gdzie wstawili moje imię i nazwisko, gdzie w 2015 roku poszedłem na samoukaranie, biorąc „sześćdziesiątkę”, pomawiając jedną osobę. Słuchajcie wy k***y je***e, oczywiście nie pykło wam to, bo po pierwsze – nigdy w życiu takiej sytuacji nie było. Po drugie – prokurator, który niby podpisał się pod tym – skontaktowałem się z tym człowiekiem i nigdy nie był prokuratorem dla Warszawy – Pragi, w ogóle nie był prokuratorem. Jest adwokatem, zajmuje się zupełnie innymi rzeczami. Oczywiście z kilku dokumentów został sfabrykowany ten dokument, sklejony w Photoshopie po to, żeby mnie oczernić. Oczywiście ostatnio jechałem z pewnymi osobami ze środowiska rapowego, którzy roz****li się i zachowali nieelegancko na zeznaniach, gdzie powiedzieliśmy o tym i jawnie tępiliśmy te k***y. Teraz kontra z ich strony, fabrykowane dokumenty, żeby oczernić dobrych ludzi, którzy szanują zasady i nigdy w życiu nie postąpiliby wbrew nim.

Te k***y wykorzystały koronawirusa. Teraz nie można wyciągnąć akt z sądu, bo rozważane są tylko sprawy aresztantów, ale dzięki Bogu wstawili podpis człowieka, który nigdy nie był prokuratorem. K***y chciały w ten sposób zawalczyć, wiedząc, że nie pójdę nigdzie i że pewnie będę miał związane ręce do września – mówił Jongmen w swoim filmiku zamieszczonym na Instagramie.

View this post on Instagram

Jazda z kurestwem #jebackapusi

A post shared by JONGMEN OFFICIAL👊 (@jongmen_official) on

Do sytuacji odnieśli się też inni artyści. Malik Montana dodał na swoim Instagramie – „Sprawdzajcie, udostępniajcie! Zachowanie podłe, kłamstwami chcieć zepsuć reputacje człowiekowi, który na swoje dobre imię pracuje całe życie. Pozdrowienia dla dobrych Ludzi.

W takim bądź razie wciąż czekamy na pełny komentarz szczecińskiego rapera odnoszący się do sprawy z Jongmenem. Gdy tylko pojawią się nowe informacje, artykuł będzie aktualizowany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here