youtube
youtube

W czwartek na 3 miesiące do tymczasowego aresztu trafił 39-letni mężczyzna. Lubelscy kryminalni udowodnili mu dokonanie rozboju z bronią gazową w ręku na pracownicy poczty, do której oddał strzał. Jego łupem padły pieniądze w kwocie prawie 2000 zł. Mężczyzna usłyszał zarzuty rozboju z niebezpiecznym narzędziem w warunkach recydywy.

Do napadu doszło w 2015 roku na terenie dzielnicy LSM. Policjanci pomimo upływu lat nie zapomnieli o zdarzeniu i wrócili do sprawy. Jak wynikało z ustaleń do placówki pocztowej wszedł zamaskowany mężczyzna. Napastnik wykorzystał nieobecność klientów oraz ekspedientek, które były na zapleczu. Mężczyzna przeskoczył przez ladę i zabrał pieniądze w kwocie prawie 2000 zł. W momencie kiedy pracownice zobaczyły napastnika i wybiegły za nim, ten wyciągnął broń gazową i oddał strzał w kierunku jednej z nich, po czym wybiegł z placówki i uciekł w nieznanym kierunku. 28-letniej wówczas kobiecie udzielona została pomoc medyczna.

Nad sprawą pracowali kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Policjanci w wyniku podjętej pracy operacyjnej i analizy zgromadzonych materiałów wytypowali sprawcę. 39-latek został zatrzymany. Mężczyzna usłyszał zarzuty rozboju z niebezpiecznym narzędziem w warunkach recydywy.

Dodatkowo wczoraj policjanci udowodnili mu dokonanie trzech kradzieży z włamaniem do sklepów na terenie Lublina. Mężczyzna dostawał się do środka wybijając szyby siekierą lub młotkiem. Kradł głównie papierosy. Łączne straty sięgają blisko 20 tys. zł.

Za rozbój z niebezpiecznym narzędziem grozi kara do 15 lat więzienia. W recydywie może być zaostrzona o połowę.

Autor: K.G.
Źródło: lubelska.policja.gov.pl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here