fot. UFC
fot. UFC

Salim „Grizzly” Touahri, który w ubiegłym roku walczył dla federacji UFC kilkanaście dni temu został aresztowany przez CBŚP i najbliższe trzy miesiące ma spędzić w areszcie. Zawodnik swoje trzy ostatnie walki dla największe federacji na świecie przegrał.

Zawodnik UFC postanowił wydać oświadczenie w tej sprawie. Informuje, iż został zatrzymany na podstawie zeznań tzw. małego świadka koronnego.

„Oświadczenie Salim „Grizzly” Touahri Oświadczenie:


Na wstępie chciałbym prosić wszystkich, aby nikt mnie z góry nie przekreślał i nie obwiniał na podstawie tego o co zostałem podejrzany. Wiele razy słyszało się, że ktoś z pomówienia został zatrzymany. Niestety, teraz ja się znalazłem w podobnej sytuacji.

Mam 30 lat i nigdy nie byłem karany, zatrzymany przez policję, czy nawet podejrzany o najmniejsze przestępstwo. Nigdy też nie należałem do żadnej grupy pseudokibiców krakowskich drużyn. Nigdy nie byłem nawet na meczu Cracovii, a w szczególności nie należałem do żadnej grupy przestępczej.

Jestem podejrzany o czyn, którego miałem się dopuścić w 2017 roku na podstawie pomówienia skruszonego przestępcy Krystiana K. pseudonim „Klemens”. Nie ma żadnych innych świadków lub dowodów obciążających mnie. Sytuacja, którą opisuje jest kompletnie nieprawdą. „Klemens”, który mnie pomawia, to człowiek z bogatą kartoteką przestępczą, który w zamian za uzyskanie wolności powie i zrobi dosłownie wszystko, ale niekoniecznie musi być to zgodne z prawdą. Skruszony gangster, który mnie pomawia został we wrześniu 2018 roku zatrzymany pod licznymi zarzutami. Wtedy też złożył zeznania, w których mnie obciążył. Po kilku tygodniach był już na wolności, ale nie na długo, ponieważ w styczniu 2019 roku, będąc już na tzw. układzie z policją, dopuścił się kolejnego przestępstwa. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa w jednej z myślenickich knajp. Nagranie z tego zajścia obiegło telewizję i internet, więc każdy może to obejrzeć. „Klemens”, który okazał skruchę przed prokuratorem, wyszedł na wolność i udowodnił tylko, że jest brutalną, bezwzględną i zdolną do wszystkiego osobą. Niestety, po krótkim areszcie wrócił na wolność.

Cała ta sytuacja jest ogromnym ciosem dla mnie, mojej rodziny oraz ukochanej żony, z którą 8 lutego wzięliśmy ślub oraz planujemy założyć rodzinę. Moje dobre imię osoby o nieposzlakowanej opinii zostało splamione przez pomówienie jednej osoby. Zrobię wszystko żeby dowieść prawdy i swojej niewinności, a Was proszę o wsparcie i tak jak pisałem na początku nie skreślajcie mnie, bo jestem niewinny.”

Oświadczenie Salim "Grizzly" Touahri Na wstępie chciałbym prosić wszystkich, aby nikt mnie z góry nie przekreślał i nie obwiniał na podstawie tego o co zostałem podejrzany. Wiele razy słyszało się, że ktoś z pomówienia został zatrzymany. Niestety, teraz ja się znalazłem w podobnej sytuacji. Mam 30 lat i nigdy nie byłem karany, zatrzymany przez policję, czy nawet podejrzany o najmniejsze przestępstwo. Nigdy też nie należałem do żadnej grupy pseudokibiców krakowskich drużyn. Nigdy nie byłem nawet na meczu Cracovii, a w szczególności nie należałem do żadnej grupy przestępczej. Jestem podejrzany o czyn, którego miałem się dopuścić w 2017 roku na podstawie pomówienia skruszonego przestępcy Krystiana K. pseudonim "Klemens". Nie ma żadnych innych świadków lub dowodów obciążających mnie. Sytuacja, którą opisuje jest kompletnie nieprawdą. "Klemens", który mnie pomawia, to człowiek z bogatą kartoteką przestępczą, który w zamian za uzyskanie wolności powie i zrobi dosłownie wszystko, ale niekoniecznie musi być to zgodne z prawdą. Skruszony gangster, który mnie pomawia został we wrześniu 2018 roku zatrzymany pod licznymi zarzutami. Wtedy też złożył zeznania, w których mnie obciążył. Po kilku tygodniach był już na wolności, ale nie na długo, ponieważ w styczniu 2019 roku, będąc już na tzw. układzie z policją, dopuścił się kolejnego przestępstwa. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa w jednej z myślenickich knajp. Nagranie z tego zajścia obiegło telewizję i internet, więc każdy może to obejrzeć. "Klemens", który okazał skruchę przed prokuratorem, wyszedł na wolność i udowodnił tylko, że jest brutalną, bezwzględną i zdolną do wszystkiego osobą. Niestety, po krótkim areszcie wrócił na wolność. Cała ta sytuacja jest ogromnym ciosem dla mnie, mojej rodziny oraz ukochanej żony, z którą 8 lutego wzięliśmy ślub oraz planujemy założyć rodzinę. Moje dobre imię osoby o nieposzlakowanej opinii zostało splamione przez pomówienie jednej osoby. Zrobię wszystko żeby dowieść prawdy i swojej niewinności, a Was proszę o wsparcie i tak jak pisałem na początku nie skreślajcie mnie, bo jestem niewinny.

Publiée par Pol Ytsibejaz Ocokaman sur Vendredi 21 février 2020

Paweł Kowalik, menadżer zawodnika, po jego zatrzymaniu również wydał komunikat w tej sprawie.

W związku z medialnymi doniesieniami o zatrzymaniu zawodnika naszej grupy Salima Touahriego oświadczamy iż faktycznie nasz klient przebywa obecnie w areszcie śledczym. Jedyną podstawą zatrzymania są zeznania osoby o wątpliwej reputacji, która dodatkowo została w przeszłości skazana prawomocnym wyrokiem sądu. Nie przedstawiono żadnych dowodów na jakąkolwiek nielegalną działalność Salima.

Źródło: Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here