fot. screenshot
fot. screenshot

Kradzież obyła się metodą „na walizkę”. Jak relacjonuje poszkodowany – „Moje auto udało się odzyskać po 1,5 godzinie niecałe 40km od domu – stało zaparkowane i włączone (zapewne złodzieje chcieli po nie wrócić po upewnieniu się, że nie jest namierzane) na niemieckich tablicach rejestracyjnych. Chowajcie kluczyki z dala od drzwi tak aby uniemożliwić zeskanowanie ich i uruchomienie auta. Ja tego nie zrobiłem co umożliwiło kradzież. Złodzieje byli zamaskowani, dobrze przygotowani. Całość zajęła im 5 minut.”

„Odzyskanie auta nie byłoby możliwe gdyby nie sportowy wydech który obudził mnie i sąsiadów oraz GPS odporny na zakłócanie.”

Źródło: youtube.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here