fot. mazowiecka.policja.gov.pl
fot. mazowiecka.policja.gov.pl

W programie „Interwencja” stacji Polsat poruszono temat zabójstwa 20-latka w Płocku. Jak podaje stacja mordercy, którzy zostali już aresztowani mieli bać się konsekwencji i odpowiedzialności za przestępstwa, które popełnili. Wykorzystali Rafała C. do wyłudzeń, miał być tzw. słupem.

Krewny ofiary twierdzi, że 20-latek był przesłuchiwany i miał odpowiadać za oszustwa internetowe. „Interwencja” informuje, że o wszystkim dowiedzieli się rodzice Rafała C., następnie poszli zgłosić sprawę na policję. W trakcie przesłuchania 20-latek miał zeznać, że to nie on odpowiada za przestępstwa i nie wziął na siebie odpowiedzialności, co przez prześladowców zostało odebrane jako zdrada.

W programie „Interwencja” dowiadujemy się, że mordercy zwabili ofiarę w okolice cukrowni na Borowiczkach. Dostawca przywiózł tam zamówioną przez nich pizzę, którą wspólnie zjedli. Później doszło do morderstwa. Rodzina szybko zorientowała się, że coś jest nie tak, zgłoszenie zaginięcia zgłosili tego samego dnia około północy.

 Miał przyjechać, to nigdy się nie zdarzało. Miał pracę od 11 do 17, tak kończył zmianę. No i nie odbierał telefonu. Potem zadzwoniłam na policję koło północy, zgłosiłam to i ten pan właśnie dyżurny ujawnił mi informację, gdzie była ostatnia dostawa. To jest taka nieciekawa okolica, bo po jednej stronie domy, po drugiej las, stara cukrownia – powiedziała w rozmowie z „Interwencją” krewna Rafała C.

(…) pojechaliśmy na to miejsce i samochód tam był. Był cały zaszroniony, szyba była otwarta od kierowcy do oporu, kluczyki w stacyjce, czapka jego firmowa normalnie zostawiona na desce rozdzielczej, terminal był pośrodku tak samo – mówi „Interwencji” krewna zamordowanego 20-latka.

Sprawcom grozi od 12 do 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: se.pl / Interwencja, Polsat / polsatnews.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here