Według danych Departamentu Obrony dwie bazy lotnicze, w których przebywają żołnierze USA w Iraku, zostały trafione przez kilkanaście pocisków balistycznych. Irańska telewizja państwowa twierdzi, że w atakach zginęło „80 amerykańskich terrorystów”. Dodano, że w wyniku ataku powstały duże zniszczenia. Wszystko wskazuje na to, że informacje o ofiarach to propaganda irańskich mediów.

Szefa sztabu irańskich sił zbrojnych generał dywizji Mohammad Baqeri powiedział, że jeśli USA przeprowadzi odwet Iranowi za ataki na amerykańskie bazy to reakcja Teheranu „będzie silniejsza i bardziej miażdżąca” – informuje państwowa agencja prasowa IRNA.

Dziś nadszedł czas, aby niegodziwcy amerykańscy urzędnicy zrozumieli władzę Islamskiej Republiki i wybrali metodę opartą na zasadach, która pozwoli jej armii terrorystycznej opuścić region”. – powiedział Mohammad Baqeri.

Irańska telewizja państwowa twierdzi, że atak jest odwetem po tym, jak główny dowódca kraju, Qasem Soleimani, został zabity podczas ataku dronów w Bagdadzie, na rozkaz prezydenta USA Donalda Trumpa.

Pentagon twierdzi, że zaatakowano dwa miejsca w Irbil i Al Asad.

Prezydent został poinformowany i ściśle monitoruje sytuację i konsultuje się ze swoim zespołem ds. Bezpieczeństwa narodowego” – powiedziała rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham w oświadczeniu.

Prezydent Donald Trump napisał na Twitterze – „Obecnie przeprowadzana jest ocena strat i szkód. Jak na razie dobrze! Jak dotąd mamy najpotężniejszą i najlepiej wyposażoną armię na świecie! Złożę oświadczenie jutro rano.”

W sieci pojawiły się nagrania, na których widać wybuchy pocisków.

Na Twitterze szef MON – Mariusz Błaszczak napisał, że „Żaden z polskich żołnierzy w Iraku nie ucierpiał po atakach rakietowych na bazy Al Asad i Irbil. Jesteśmy w stałym kontakcie z dowódcą Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku.

Źródło: BBC / Twitter
fot. Screen Twitter

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here