Japońska policja znalazła w sobotę szczątki co najmniej pięciu osób w drewnianej łodzi, która prawdopodobnie przybyła z Korei Północnej. Odkrycia dokonano na wyspie Sado, która leży u wybrzeży północno-zachodniej prefektury Niigata w Japonii.

Policja poinformowała, że znalazła głowy dwóch osób, a także pięć ciał, dodając, że przyczyna śmierci na ten moment nie jest znana. Japońska telewizja NHK ujawniła, że zwłoki były w stanie daleko posuniętego rozkładu, co sugeruje, że wrak dość długo dryfował zanim dotarł do wyspy Sado.

Nie wiadomo, czy dwie głowy, które zostały znalezione należą do ciał, które były we wraku. Wykażą to dopiero badania.

Policja dodaje, że drewniana łódź miała na zewnątrz litery i cyfry napisane po koreańsku. Media spekulują, że łódź wypłynęła z Korei Północnej, a na jej pokładzie znajdowały się osoby próbujące uciec z komunistycznego reżymu.

Lokalne media podają, że tylko w 2019 roku do Japonii próbowało przedostać się 150 statków z uciekinierami z Korei Północnej. Łodzie, którymi chcą się przedostać do Japonii są na ogół stare i źle wyposażone, aby poradzić sobie z takimi wyprawami. Odległość pomiędzy wyspą Sado, a Koreą Północną wynosi około 900 km.

Źródło: Daily Mail / BBC
Fot. AP Photo, Daily Mail

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here